Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 322 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Laserowanie oka. Czy dopełznę do szklanki wody?

piątek, 04 czerwca 2010 16:04
Skocz do komentarzy
W odstępie dwóch tygodni miałam tzw. laserowanie oka, tj. niszczenie "dzikich" naczyń kwionośnych, które wyrosły mi we wnęrzu gałki ocznej potem, jak zasklepiła mi się tętnica (skutek podania mi przed laty nadmiernych dawek leków rozszerzających naczynia kwionośne). Leczono mi w ten sposób szumy w uchu po nieudanej transplantacji bębenka. Teraz te "dzikie" naczynia (są one bardzo kruche i cienkie) powodują wylewy, więc zabieg laserowania ma zapobiec dalszym katastrofom. Sączy się też z nich krew, co powoduje niemożliwość uzyskania prawidłowego widzenia. Pierwszego zabiegu bałam się panicznie. Wyczytałam w necie, że jego efekt w dużym stopniu zależy od... pacjenta. Nie wolno mu ruszyć okiem, co by się nie działo. Zabieg nie był straszny, ani tak bolesny, jak sądziłam. Po trzech dniach znowu wzięłam się ostro za sprawdzanie prac i zasiadłam do komputera. Drugi zabieg wygladał znacznie gorzej. Widocznie lekarz za pierwszym razem chciał mnie trochę oszczędzić. Teraz poszedł na całość. Niektóre uderzenia lasera były piekielnie bolące. Po policzkach spływały mi łzy, ale nie drgnęłam ze strachu. Nie wiem, ile było błyśnięć lasera - 50 - 70? Przestałam je liczyć. Ku mojeju zdziwieniu oko lepiej zareagowało na ten zabieg. Szybciej przeszedł mi ból i zaczerwienienie. W Boże Ciało zaprosiłam na kolację zięcia (miał imieniny) z córką. Skończyło się to fatalnie. Moje dzieci (córka z synem) po wypiciu szampana i wina zaczęli się kłócić (oto jak dawać nawet pełnoletnim dzieciom alkohol). Dowalali sobie bez skrępowania, zupełnie nie reagując na moje błagania, że źle się czuję, że powinni chociaż trochę się wyciszyć... Wiem, że ostatnio mieli różne kłopoty, ale...
Dzisiaj czuję się po tym wszystkim, jak przekręcona przez maszynkę. Kiedyś pewni moi znajomi (bezdzietni) mówili, że na starość nie będzie im miał kto podać szklanki wody. Wtedy mężczyzna powiedział: - To nic, jakoś do tej szklanki dopełzniemy sami! Przypmnieliśmy sobie dzisiaj z mężem tę rozmowę. Po wczorajszej próbie miłości moich dzieci do mnie i czułym pochyleniu nad moim cierpieniem, na szklankę wody od nich nie liczę (może się mylę?). Spróbuję dopełznąć.          
Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 17 lipca 2016 23:03

    zgadza sie

    autor doda2462

    blog: http://playwanted.com/phpnuke/modules.php?name=Journal&file=display&jid=315

  • dodano: 05 marca 2016 18:59

    Dobry post

    autor darawawa48

    blog: http://www.m-23.ru/forums/user/4464/

  • dodano: 18 lutego 2016 9:47

    bardzo dobry wpis

    autor zuzkazpoznania45

    blog: http://www.1haobet.com/space-uid-10729.html

  • dodano: 02 lutego 2016 6:08

    bardzo dobry wpis

    autor szafa3427

    blog: http://hbit.selfip.com/dom/gavleskaret.se/gavleskaretv5/index.php?option=com_phocaguestbook&id=1

  • dodano: 16 czerwca 2010 9:20

    W trzecim zdaniu od końca ma być " ...nie uszanowali was rodziców.."

    autor azalia

    blog: azalia60.blog.onet.pl

  • dodano: 16 czerwca 2010 9:16

    Witaj Asol. od pewnego czasu mam problem z dotarcia do Ciebie. Dzisiaj się udało. Czytam o twoich bolesnych odczuciach przy drugim laserowaniu i jestem zdumiona, bo ja byłam z mamą kilka razy na laserowaniu i nie skarżyła się bolesność. Ból, bóle, da się go wytrzymać, ważne, że zabieg pomaga. Musisz jednak bardzo dbać o oczy, bo te dzikie naczynka nie przestają się pojawiać. Wszelki wysiłek jest niewskazany, światło słoneczne, długie patrzenie w ekran. Lekarz zapewne o wszystki Cie poinformował.
    Rozumiem Twój dyskomfort z powodu kłótni dzieci ale chyba bardziej martwi Cię jakiś konflikt między nimi niż to, że uszanowali Was, rodziców.
    Pozdrawiam i życzę spokoju i zdrowia.

    autor azalia

    blog: azalia60.blog.onet.pl

  • dodano: 14 czerwca 2010 23:07

    Dużo zdrowia życzę.

    autor ula

    blog: dawnodawnotemu.bloog.pl

  • dodano: 14 czerwca 2010 20:42

    Zgadzam się z Aniołem. Miło by było gdyby dzieci pamiętały o mnie na starość. Ale one sa autonomiczne, prosic o pomoc nie będę (dopóki nie będę bez wyjścia, a i tak poproszę tylko raz). A z oczami trzeba uważać. Życzę ci dużej poprawy i jednego problemu , w związku z tym, mniej. Juz skończyłam pracować. Pozdrawiam.

    autor haniamrok

    blog: wasylissa.bloog.pl

  • dodano: 12 czerwca 2010 9:52

    Cokolwiek nie powiem,będzie banałem.Dzieci-to trudny temat,jak skomplikowany jest człowiek i jego charakter.
    W tym przypadku nie chodzi o oczekiwania,lecz o szacunek.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka

    autor 1beam

    blog: ejbpm.bloog.pl

  • dodano: 06 czerwca 2010 21:21

    Czytałam już wcześniej Twój tekst, ale potem zniknął i nie mogłam się wpisać.
    Bardzo mnie poruszył. Nier ma rodzin idealnych, doskonałych, przynajmniej trudno bardzo taką znaleźć. Jak mówi przysłowie, z rodzina to sie dobrze wychodzi na zdjęciach.
    Podziwiam heroizm Twoich znajomych. Chciałoby się, żeby poczucie wdzięczności nie było tak rzadkie. Z drugiej strony czytałam, ze dzieci nie rodzi się po to, żeby oczekiwać opieki na starośc. To niejako powinno być naturalne, ale nie można z takim nastawieniem zakładać rodziny, jakby z takim wyrachowaniem, że poprzez dzieci zabezpieczam sobie starość. Dzieci mogą odczuć, że są traktowane onstrumentalnie. Tak więc chyba najlepsze wyjście, to samemu sie do tej szklanki doczołgać. Oby do tego jednak nie doszło!

    autor aniollewy

    blog: odczasudoczasu.bloog.pl/

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 20 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  343 344  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O moim bloogu

Mój bloog zawiera zarówno zapiski z życia codziennego, jak i moją twórczość (opowiadania oraz wiersze). Nie jestem osobą młodą, mam dwoje dorosłych dzieci, męża. Wykształcenie humanistyczne. Pracuję n...

więcej...

Mój bloog zawiera zarówno zapiski z życia codziennego, jak i moją twórczość (opowiadania oraz wiersze). Nie jestem osobą młodą, mam dwoje dorosłych dzieci, męża. Wykształcenie humanistyczne. Pracuję na jednej z polskich uczelni.Próbuję wytrwać.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 343344

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Pytamy.pl